Znów chciałyśmy Was czymś zaskoczyć – wjeżdzają prawdziwie miejskie stylizacje inspirowane blokami i wielkimi miastami! Choć na co dzień się tak nie nosimy, to uważamy, że są to outfity dostosowane do szybkiego stylu życia. W streetwear liczy się wygoda podyktowana totalnym luzem.
Szybki styl życia = szybka zmiana outfitu
Głównym elementem naszej definicji streetwearu są bluzy, które pozwalają na stworzenie więcej niż jednej stylizacji. Przykład? Stylówka Ali z bluzą i topem pod spodem (spójrzcie, jaki kontrast!) lub outfit Justyny z bluzą i marynarką (odsyłamy Was do poprzedniego wpisu).
W codziennym biegu nie ma czasu na podpieranie szafy, dlatego szukamy sprawdzonych i nieskomplikowanych rozwiązań. Najlepiej takich, które dostosowują się do różnych sytuacji. Dajmy na to dzisiejszy home office nie zachęca nas do ogarnięcia się z rana, dlatego najchętniej sięgamy po dres. Jednak streetwear jest dla niego alternatywą, bo w luźnych mom jeansach i bluzie możemy się czuć równie wygodnie.
Z domu na miasto
Streetwear ma to do siebie, że współgra z Waszym trybem życia. Dniówka dobiega końca, a znajomi właśnie piszą, czy wychodzisz gdzieś wieczorem? Nie ma problemu, nie musisz się wtedy specjalnie przebierać. Wystarczy, że do jeansów i topu weźmiesz do ręki bluzę i w miasto (sierpniowe wieczory bywają już chłodne)!
Uwierzcie, że streetwear jest o wiele lepszy niż dresy, bo jednak atrakcyjniej się prezentuje. Potwierdził to sam Karl Lagerfeld, który powiedział, że spodnie od dresu to znamię klęski. Utraciłeś kontrolę nad własnym życiem, więc wychodzisz w nich na ulicę. Podpisujemy się pod tym, bo stylizowanie sprawia nam radość, a poza tym dobry ubiór sprawia, że czujemy się lepiej.
Stylizacje:
Ala: top H&M / mom jeans ZARA / torebka nerka Reserved / sneakersy Lasocki
Basia: bluza H&M / spodnie Stradivarius / sneakersy Born2be / torba Magia Zakupów