Urodziny Stylonetki

Kochane Czytelniczki!

Dokładnie rok temu Stylonetka wystartowała z pierwszym felietonem. Jego zamysł był zupełnie inny, a czarno-białym kombinezonom  towarzyszyć miały miętowo-białe sukienki. Od początku tego dnia nic nie było po naszej myśli. Zaraz po zajęciach udałyśmy się do domu, by odpowiednio wszystko przygotować. Włosy, ubrania, makijaż… Wszystko było dopięte na ostatni guzik, tylko pogoda jakoś nie ta. Gdy już przyszła pora wyjścia i zmierzenia się z niezbyt przyjemną aurą okazało się, że przez cudowną komunikację miejską nie jesteśmy w stanie przyjechać na godzinę wyznaczonej sesji, a nasze idealnie ułożone włosy zostały rozwiane przez hulający wiatr z domieszką deszczu. Efekt? Markotne miny przed i w trakcie sesji niegodne opublikowania.

Tak się jakoś dziwnie składa, że przed każdym postem tworzonym specjalnie dla Was zawsze spotykają nas ciekawe przygody, przez co efekt finalny każdego wpisu mija się z tym, co wcześniej zaplanowałyśmy. Chcemy Wam podziękować za to, że każdą z naszych niedoskonałości cierpliwie znosicie. Ba! Nawet wspieracie miłym słowem! To właśnie dzięki temu wsparciu stawiamy krok naprzód, a nasze posty nabierają jeszcze lepszej jakości.

Dzisiejszy wpis został stworzony troszkę z przymrużeniem oka. Znajdziecie w nim wiele zabawnych momentów, które towarzyszyły nam podczas urodzinowego wpisu. Co prawda, na każdej takiej imprezie powinien pojawić się tort, jednak u nas zagościły słodkie babeczki w oryginalnym kształcie.

A teraz urodzinowe życzenie: pragniemy, aby w kolejnym roku było Was jeszcze więcej, a nasze wpisy wywoływały  szeroki uśmiech 🙂

Dziękujemy! ♥♥♥

4 przemyślenia nt. „Urodziny Stylonetki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *